Walentynki - czy potrzebne?

Autor: KB    Dodano: Piątek, 21 styczeń, 2011

Zbliża się ten czas. Czas, w którym w większości sklepów natężenie różowych i czerwonych serduszek, miśków, czekoladek i innych drobiazgów będzie nie do zniesienia dla przeciętnego człowieka. Walentynki czy to jeszcze dla kogoś choć trochę dzień zakochanych czy już całkiem 110% komercji?

Tak, wyznaję zasadę, że osoby tworzące związek powinny okazywać sobie miłość przez cały rok. Może ktoś mi zarzuci, że jestem naiwna i nie znam życia. Może, ale nawet jeśli to prawda to wcale nie chcę, żeby ktokolwiek z tej naiwności mnie leczył. Bo i po co? Jest mi dobrze z tym poczuciem, że jeśli naprawdę chce się komuś okazać miłość, zawsze jakaś okazja się znajdzie, a jeśli nie, powinniśmy stworzyć ją sobie sami. A co, jeśli w Walentynki zwolnią mnie z pracy, obleję egzamin albo zdechnie mi chomik i nie będę wcale miała ochoty na nadzwyczajne świętowanie tego dnia? Czy to znaczy, że mój związek jest niepoważny? Nie dajmy się zwariować.

Walentynki - czy potrzebne?

Sceptycy obchodzenia Walentynek mówią, że cała machina związana z nagłaśnianiem tego dnia nie ma nic wspólnego z promowaniem pięknego uczucia, jakim niewątpliwie jest miłość, a ma jedynie za zadanie przerwać martwy okres w handlu między Bożym Narodzeniem a Wielkanocą. Z drugiej jednak strony, mimo mojej obojętności wobec dnia świętego Walentego, może nawet delikatnej niechęci, doceniam pewne argumenty jego zwolenników. Bo ja, wbrew pozorom, nie żyję w świecie, w którym nie trzeba pracować, ani uczyć się, wypełniać obowiązków i jedynym zajęciem jest patrzenie facetowi w oczy i wyznawanie mu w kółko miłości. Rozumiem, że może rzeczywiście potrzebny jest dzień, w którym dobrze byłoby zwolnić tempo, wyłączyć telefon, nie sprawdzać poczty i wylogować się z Facebook’a i poświęcić czas tej jednej, najważniejszej osobie. Nie przemawia do mnie jedynie idea, że wszyscy mamy to zrobić akurat 14. lutego. Ale skoro prawie codziennie jest „czyjś dzień”, jakieś nietypowe święto, to dlaczego ma nie być zakochanych…

Walentynki - czy potrzebne?

Może i coś w tym jest, chciałabym tylko, żebyśmy nie dali się zwariować i żeby Walentynki nie były jedynie pluszowymi miśkami, różowymi serduszkami i czerwonymi majteczkami. Niech to naprawdę będzie dzień przeznaczony na hołdowanie miłości, a wtedy dokonam publicznej samokrytyki w komentarzach poniżej.

Zdjęcia: sxc.hu

Zobacz również:

Jak zaprosić dziewczynę na randkę:Nowe spojrzenie czy tradycyjny styl?

Jak zaprosić dziewczynę na randkę:Nowe spojrzenie czy tradycyjny styl?Od zarania dziejów było wiadomo że my mężczyźni będziemy mieli problemy w rozmowach z kobietami (chodzi tutaj o te ...

Dlaczego kobiety płaczą?

Dlaczego kobiety płaczą?Ronienie łez, łkanie, popłakiwanie, płacz, histeryczny płacz to w skrócie możliwości wyrażania emocji przez kobiety. ...

Najseksowniejsze objawienia 2010, część 2

Najseksowniejsze objawienia 2010, część 2Ostatnio zaprezentowaliśmy wam pierwszą cześć naszego seksownego podsumowania minionego roku. Ponieważ pięknych kobiet ...


Tagi: , , , ,


1 Punkt2 Punkty3 Punkty4 Punkty5 Punktów (6 głosów, średnia: 3.67 z 5)

  1. Liliana W. powiedział:

    ja tam mam z moim misiem walentynki co dziennie. Ale te prawdziwe w lutym to powinny byc wolne od pracy zeby ludzie mieli czas na milość :*




Twój komentarz:

Komentarze