Sazan - ku pamięci…

Autor: MG    Dodano: Wtorek, 17 listopad, 2009

Super-samochód z Turcji? Proszę bardzo. Tamtejszy konstruktor, nomen omen luksusowych łodzi motorowych, zabrał się za cztery kółka. Co z tego wyszło? Zobacz…

sazan

Pomysłodawca nazywa się Ekber Onuk, na co dzień jest konstruktorem łodzi i właścicielem stoczni Yonca- Onuk. Historia powstania samochodu który widzicie na zdjęciach jest bardzo ciekawa. Otóż, w 1996 roku w wypadku samochodowym zginął jego syn, Kaan. Właśnie dlatego Onuk postanowił go upamiętnić - tworząc ekskluzywny, superszybki samochód nazwany od ksywy syna - Sazan.

Całe nadwozie auta wykonane jest z kompozytów, a jego masa wynosi jedynie 960 kg. Za napęd posłużył siedmiolitrowy silnik V8 z Chevroleta Corvette. Moc jest całkiem spora i wynosi 512 KM.  Maksymalny moment obrotowy równy jest wartości 635 Nm.

sazan

W tej chwili auto jest jeszcze w fazie prototypu. Jednak zarówno wygląd, jak i mechanika zapowiada już seryjny model. Choć nie bez różnic. Seryjnie montowany ma być silnik V6 z Nissana, o pojemności 3,8 l, oraz mocy 485 KM. Prawdopodobnie z modelu GT-R. Połączony będzie sześciostopniową, manualną skrzynią biegów XTRAC 6012.

Dokładnych danych technicznych na razie nie znamy. Jedno jest pewne, przy tej masie i tym silniku będzie szalenie szybki! Na ryneku pojawi się w przyszłym roku. Cena w granicach 200 000 euro do 300 000 euro.

Zobacz również:

Mercedes SLS - znamy ceny!

Mercedes SLS - znamy ceny!Dzisiaj jest ważny dzień dla Mercedesa. Startują bowiem zamówienia na model SLS. Ujawniono również ceny. W Niemczech ...

McLaren MP4-12C (video)

McLaren MP4-12C (video)To wielce oczekiwana premiera. Mniej szumu jest przy nowych modelach Ferrari, czy Lamborghini. Ponieważ ci producenci cały ...

Mitsubishi Lancer Evo IX AMS

Mitsubishi Lancer Evo IX AMSTo prawdopodobnie najmocniejsze Mitsubishi Lancer EVO jakie kiedykolwiek powstało! Za jego stworzenie odpowiada firma AMS ...


Tagi:


1 Punkt2 Punkty3 Punkty4 Punkty5 Punktów (6 głosów, średnia: 4.50 z 5)



Twój komentarz:

Komentarze