Samochody z duszą: Saab 9-3

Autor: BartekPronin    Dodano: Wtorek, 15 marzec, 2011

Pomijając wszelkie niedogodności, korzystanie z telefonu w czasie gimnazjum i liceum było w jakimś sensie magiczne - wyczekiwanie na smsa od dziewczyny, ostentacyjne wyciszanie dźwięku przed lekcją albo popisywanie się samodzielnie skomponowanymi dzwonkami.

Dzisiejsze komórki potrafią w zasadzie wszystko poza prasowaniem i gotowaniem, ale nie mają w sobie już tego dawnego uroku oraz unikatowości. Ma to swoje dobre strony - dzisiaj żeby znać się na komórkach i ich specyfikacjach, trzeba opanować tuziny prospektów, drugie tyle stron i forów. Kiedyś dostępnych telefonów było w zasadzie kilkanaście i główną różnicą był kształt i kolor, więc potencjalny znawca telefonów był co trzecim Twoim znajomym.

Sam jestem posiadaczem telefonu - kombajnu i wiecie co? Gdyby dzisiaj któryś z operatorów miał w swojej ofercie starą, dobrą 3210 - kupiłbym za każde pieniądze. Trochę przez sentyment do szczeniackich czasów, trochę przez to, żeby pokazać że postęp technologiczny nie zawsze musi iść w parze z emocjami, oryginalnością.

Jeśli chodzi o samochody mam kilka typów aut, które bez większych wysiłków marketingowych sprzedałyby się w salonie i dzisiaj. Absolutną ikoną jest jednak dla mnie Saab 9-3 I generacji. Niezależnie od produkowanego rocznika Saab zawsze urzekał. Czym? Dobre pytanie… Chyba właśnie “tym czymś”, czego brak było pudełkowatym wówczas japońskim konkurentom, czy do bólu poprawnym samochodom z Niemiec. Moim zdaniem Saab to jeden z niewielu samochodów, którym możesz zarówno podjechać na obiad do rodziców swojej dziewczyny i nie będziesz postrzegany jako potencjalny samobójca drogowy, a jednocześnie Twoi znajomi będą wiedzieli, że mają do czynienia z człowiekiem, który ma swoje zdanie i nie poddaje się chwilowej modzie.

saab9-3_w500

Ponadczasowość Saaba 9-3 to przede wszystkim jego bryła, która może się podobać nawet i dzisiaj. Ortodoksyjni fani marki nie mogli co prawda przeboleć wprowadzenia nowego, małego modelu Saaba, jednak z perspektywy czasu przyznać trzeba, że auto zrobiło furorę. Podobna sytuacja miała miejsce przy wprowadzaniu Cayenne przez Porsche. Ciężko było znaleźć forum, gdzie fani nie wieszaliby psów na terenówce znamienitej marki. “Pogwałcenie tradycji” “Zerwanie z rodowodem” - takie hasła powtarzali użytkownicy najczęściej. Tylko jak wytłumaczyć sukces sprzedaży Cayenne? Różnica między SUVem Porsche, a Saabem 9-3 jest taka, że Saab jest po prostu ładny, a Cayenne mówiąc dyplomatycznie, ma dyskusyjną urodę.

Szkoda tylko, że Saab, produkując drugą generacje 9-3 przestał nawiązywać do tradycji, która wyniosła go na szczyty prestiżu. Oczywiście najwierniejsi fani marki zaciekle będą odpierać zarzuty, że dzisiejsze Saaby to wcale nie Ople w ładniejszym opakowaniu. Pomijam też kwestię upadku marki, a potem problemów z odkupieniem jej przez Spykera. To, co boli mnie w Saabach dzisiaj to nijakość i korzystanie z wytartych rozwiązań, jak np. tylne klosze typu lexus. Stawiam zatem na pierwszą generację 9-3 i po cichu kibicuję Saabowi, żeby odzyskał dawną świetność.

saab_9-3_3d


Bartek Pronin
Moja pierwsza miłość to motoryzacja, druga to gotowanie, trzecia to marketing.
Na blogu: Grzechy Biznesu daję bezpłatne porady dla początkujących i bardziej zaawansowanych - KLIKNIJ i sprawdź, czy Twoja firma popełnia najczęstsze błędy w marketingu

Zobacz również:

Samochody z duszą: Alfa Romeo 166

Samochody z duszą: Alfa Romeo 166Liceum to magiczny okres w życiu każdego z nas - wtedy uczucia są szczere i pozbawione racjonalności dojrzałych związków. ...

Samochody z duszą: Mazda MX-5

Samochody z duszą: Mazda MX-5 Jeansy to dla mnie fenomen - nie brzydzą się nimi najbardziej osławieni projektanci, jak również ci początkujący, ...

Samochody z duszą: Mercedes G - Klasa

Samochody z duszą: Mercedes G - Klasa Zastanawiałem się jak wygląda mężczyzna w dobie równouprawnienia? Ze wszech stron ma on uwiązane ręce. Nie ...


Tagi: , , ,


1 Punkt2 Punkty3 Punkty4 Punkty5 Punktów (8 głosów, średnia: 3.00 z 5)



Twój komentarz:

Komentarze