Mężczyzna metroseksualny – hit czy kit?
Autor: PB Dodano: Poniedziałek, 30 sierpień, 2010
Zadbany, dobrze ubrany mężczyzna to coraz częstszy obrazek na ulicach. Nikogo nie dziwi widok faceta w solarium czy gabinecie kosmetycznym z maseczką na twarzy, korzystającego z zabiegu manikiur. Nie budzi zdumienia u kobiet, ale niektórzy mężczyźni, reprezentujący antagonistyczny typ macho, obrzucają metroseksualnego faceta pełnym ironii spojrzeniem.

Czy styl metro jest czymś złym? Jako zjawisko społeczne upowszechniane wśród młodych mężczyzn przez kulturę masową skupia uwagę na własnej cielesności i atrakcyjności, podążaniu za trendami w modzie. Na porządku dziennym dla jego zwolenników jest korzystanie z osiągnięć w dziedzinie kosmetyki. Ktoś mógłby pomyśleć, że to cechy typowo kobiece – nic bardziej mylnego. Stały się one również domeną mężczyzn.

Z metroseksualizmem kojarzone są także określone cechy charakteru, jak np.: wrażliwość i delikatność, ciepło i zdolność do empatii. Mężczyzna metroseksualny to humanista, zwolennik sztuki. W jego odczuciu uprawianie sportu ma na celu zachowanie dobrej kondycji, nie przyrost masy mięśniowej. W powszechnym rozumieniu facet metro to ten, który używa wyłącznie z markowych kosmetyków, korzysta z usług kosmetyczki, solarium, świetnie zna się na modzie oraz regularnie usuwa owłosienie ze swojego ciała, ponieważ uznaje je za zbędne.
Terminu „metroseksualista” użył po raz pierwszy felietonista Mark Simpson, opisując stereotyp zakochanego w sobie mężczyzny, żyjącego w wielkim mieście. Był to wymarzony konsument z perspektywy koncernów kosmetycznych i odzieżowych. Przedrostek „metro-” wskazuje na zatarcie różnic między płcią męską i żeńską w kwestii stylu życia i podejścia do własnego ciała. Brzmienie słowa „metroseksualista” budzi skojarzenia z orientacją seksualną. Wcześniej dbanie o atrakcyjność przypisywano zwłaszcza gejom, ale facet metro seksualny nie musi być jednocześnie homoseksualny.
Co wpłynęło na upowszechnienie stylu metro? Przyczyny upatruje się w polityce marketingowej wytwórców produktów kosmetycznych i odzieżowych, która wpłynęła na wzrost zainteresowania ich produktami ze strony mężczyzn. Innym powodem jest też zacieranie się ról, pełnionych przez kobiety i mężczyzn, a także uaktywnienie się u mężczyzn cech kobiecych i odwrotnie. Mężczyzna metroseksualny nie wyzbywa się cech charakterystycznych dla faceta, takich jak stanowczość. Po prostu uzupełnia je cechami związanymi z uczuciami.

Świetna kombinacja cech: facet lubiący demonstrować nie tylko swoją siłę, ale też uczucia w stosunku do partnerki. Jest zadbany, co nie ujmuje mu męskości, a na dodatek posiada wiedzę o najnowszych trendach w modzie! Hit czy kit?
Źródło: pl.wikipedia.org
Zobacz również:
Dom jak bunkierZastanawiałeś się kiedykolwiek, jak wyglądałaby współczesna wersja bunkra? Aby się o tym przekonać wystarczy wybrać ...
Pomysł na wieczór kawalerskiTrzech postawnych mężczyzn ubranych w ciemne kominiarki wyskoczyło z nowej, srebrnej Vectry. Bez zbędnych ceremonii podeszli ...
Tango - taniec namiętnościTango argentyńskie – muzyka i taniec zapoczątkowany w Argentynie i Urugwaju, wpisany na listę dziedzictwa kulturowego ...





(14 głosów, średnia: 4.00 z 5)
19 wrzesień 2010 o 20:48
facet może być czuły i wrażliwy nie nie ubierając fioletowej koszuli, i różowych tenisówek,
bo jeśli ubiór wpływa na charakter to ja jestem komando z Niezniszczalnych - chodzę w kurtce M65 i bojówkach! metrosekualizm pokazuje raczej ciapowatość i miękkość, wkurza mnie gdy podczas 5 dni obozu w lesie taki metro płacze ze nie ma cieplej wody i ze mu się spodnie i tshirt wybrudził. Facet to nie kobieta! Obie płcie powinny to zrozumieć!
24 wrzesień 2010 o 15:07
Eejj, no bez przesady, nie powinno sie zamykać wszystkich kobiet i tak samo mężczyzn w jednym worku. owszem niektóre kobiety płaczą z tego powodu, ale większość nie i to już na prawde ograniczone,że większość osób porównuje kobiety jako jakieś bezradne i bojaźliwe osoby, przecież każdy jest inny, płeć ma na to wpływ,ale to tylko dlatego że są stereotypy. i może już czas zmienić taki sposób myślenia,bo nie powinno sie oceniać po wyglądzie i tego typu rzeczach, co sie tyczy także “metro” .
4 czerwiec 2011 o 21:55
ja uwielbiam metroseksualistów, ale nie takich telewizyjnych typu Kammel (nie wiem czy dobrze napisałam nazwisko)… on jest okropny !!! i nie tolerując solarium, niech i koleś omija te miejsca. Ale kiedy taki słodki metro jest jeszcze trochę pomalowany to dopada mnie połowa orgazmu =P oni zwyczajnie mają świetny i wyrafinowany gust i styl *.* A z racji, że i ja interesuję się m.in. sztuką i modą miałbym o czym z kimś takim rozmawiać. Wg mnie metroseksualizm to owszem ciepło, delikatność, wrażliwość… ale bez przesady! Metro nie oznacza bycie ‘panienką’ bo to to już jest androgynia. Lubie zadbanych mężczyzna, a chodzenie w bojówkach to dla mnie albo posiadanie zainteresowań dalekich sztuce, nie interesowanie się swoim wyglądem tudzież niechlujstwo ;/ najczęściej te noszą przedstawiciele subkultury metalowej, czyli twardziele wciąż powtarzający że są męscy… czyli wiadomo, że dla nich metroseksualiści to albo zniewieściali mamisynki albo geje -.- ale to wszystko to rzecz gustu… kto co lubi xD