Fiesta Barcelona cz.2
Autor: MD Dodano: Piątek, 3 kwiecień, 2009
W kolejnym artykule z cyklu Fiesta Barcelona, w którym to opisujemy najlepsze kluby stolicy Katalonii, chcemy zaprosić cię na imprezę do Razzmatazz. Jest to jedna z największych dyskotek w mieście, popularna nie tylko wśród turystów, ale również wśród Katalończyków. Muzyka, koncerty, swoboda i szalona zabawa – oto krótka charakterystyka lokalu. Przyjrzyjmy mu się z bliska.

Razzmatazz to klub, który spośród innych wyróżnia się rozmiarem ( 3700 m2), obsługą oraz sprzętem. Dzięki temu szczyci się ogromną popularnością wśród ludzi w każdym wieku. Znajduje się w dzielnicy Poble Nou (dla zorientowanych: ok. 10 minut od Plaça Catalunya).

Dyskoteka podzielona jest na 5 części, z których każda cechuje się niepowtarzalnym klimatem i świetną muzyką. Poszczególne sale są tak oddzielone, że mogą funkcjonować jako osobne dyskoteki jednocześnie nie sprawiając imprezowiczom problemu dotarcia z jednego miejsca w inne. Pierwsza, główna sala to Razz Club, gdzie tacy DJe jak np. DJ Amable grają Indie Rock i Rock począwszy od starych a na najnowszych kawałkach kończąc. W kolejnej sali – The Loft – poszalejesz przy Hard Techno, Hause Techno oraz Techno. Lo.Li.Ta. to kolejna, trzecia część klubu. Tutaj serwowane jest Techno-Pop, Elektro-Pop oraz Hause. Wbrew nazwie, miejsce to nie jest przeznaczone tylko dla kobiet. W P.O.P Bar można posłuchać DJów nie tylko hiszpańskich, ale również zagranicznych, którzy uraczą cię muzyka POP, Eelctro oraz hitami lat 60-tych. Ostatnia, mieszcząca się na poddaszu sala to Rex. Króluje w niej Techno-Pop oraz Elektro-Rock. Mało jaki klub może poszczycić się aż tak bogatą ofertą stylów muzycznych.

Jeżeli będziesz potrzebował zaczerpnąć świeżego powietrza, możesz udać się na taras dyskoteki. Nie zdziw się jednak, gdy zamiast zmęczonych, bądź mocno wciętych już osób zastaniesz tam…tłum imprezujących ludzi. To właśnie w tym miejscu zawiera się najciekawsze znajomości. Piękny widok na miasto oraz lekki szum w głowie jak najbardziej ku temu sprzyjają.
Do Razzmatazz wejdziesz pod warunkiem, że zapłacisz 15 euro wstępu i wykażesz się anielską cierpliwością czekając w długiej kolejce. Podobnie jak w innych dyskotekach, w cenę wliczony jest jeden drink lub dwa piwa, więc warto nie zgubić biletu. „Cubata” kosztuje ok. 8 euro, jednak należy pamiętać, że jeśli zamawiasz jakikolwiek drink z Red Bullem, będziesz musiał dopłacić 1, 50 euro. Tyle samo kosztuje zostawienie ubrań w szatni, która zazwyczaj otwierana jest tylko w okresie jesienno-zimowym. Sale w budynku są bardzo dobrze rozmieszczone, więc na pewno nie będziesz miał problemu z odnalezieniem tej, która najbardziej cię interesuje.

Podsumowując, Razzmatazz to dyskoteka, którą będąc w Barcelonie TRZEBA ODWIEDZIĆ. Uprzedzenia, zahamowania, wstyd, brak tolerancji nie mają tam wstępu. To, co znajdziesz w środku klubu to stuprocentowa, nigdy niekończąca się impreza kochających życie ludzi.
Więcej na: http://www.salarazzmatazz.com/





















(10 głosów, średnia: 3.30 z 5)
Komentarze