BMW M5 na Ringu pod choinkę
Autor: MG Dodano: Środa, 7 październik, 2009
Tor wyścigowy Nurburgring nazywany jest przez bywalców “Zielonym Piekłem”. Zasadnie! Dlaczego? Wyjaśnienie jest bardzo proste. To najbardziej wymagające 28 kilometrów i 265 metrów na świecie. Tor jest bardzo ciasny, niebywale kręty i szalenie szybki. A gdyby tak przejechać się po nim… taksówką?

Proszę bardzo. Znajdziemy długie proste i zakręty, a raczej łuki przypominające amerykańskie tory NASCAR. Jest dokładnie wszystko. Dlatego niemal każdy producent testuje tutaj swoje sportowe prototypy.
Dlaczego “zielony”? Ponieważ znajduje się praktycznie w lesie. Stąd częsta wilgoć, czasem liście. To z pewnością nie pomaga. Są jednak osoby, dla których przejazd po Nurburgringu jest… codziennością. Zwykłą pracą. Pracą taksówkarza! Przykładem takich osobników są ludzie z Ring Taxi.

Ring Taxi jest atrakcją, którą możecie sobie sprezentować. Siadacie w fotelu pasażera ponad 500 konnego BMW M5, podczas gdy za kierownicą znajduje się doświadczony kierowca wyścigowy. Jest jednak jeden problem. Ring Taxi chwilowo jest niedostępna. Nie wiadomo kiedy dokładnie M5-ki taxi znów pojawią się na Nurburgringu. Podobno w okolicach świąt Bożego Narodzenia.
Będziemy trzymać rękę na pulsie. W tej chwili musi Wam wystarczyć poniższe video…
Zobacz również:
Caterham 7 już w PolsceJuż są. Dwa pierwsze egzemplarze Caterham 7 znalazły się w Polsce. Dotarły właśnie do warszawskiego salonu, który ...
Infiniti FX50S od BrabusaTo nieco dziwne, gdy niemiecka firma tuningowa, specjalista od modernizowania Mercedesów, bierze na warsztat japońskiego ...
Hyundai lepszy od Mercedesa & BMWNajbardziej luksusowy Hyundai wszech czasów - model Equus, w wersji o zwiększonym rozstawie osi. Koreański producent już ...





(6 głosów, średnia: 4.17 z 5)
Komentarze