Babskim okiem: gdzie ci mężczyźni
Autor: KB Dodano: Środa, 6 kwiecień, 2011
Mężczyzna – gatunek zagrożony wyginięciem. Ośmielam się postawić taką tezę po wnikliwych obserwacjach otaczających mnie nie-kobiet, ale i nie do końca facetów. Już spieszę z wyjaśnieniem o co mi chodzi, zanim urażeni Czytelnicy klikną inną stronę.
Jeszcze jako mała dziewczynka, a nie było to wcale jakoś bardzo dawno temu, kiedy ktoś wymawiał przy mnie magiczne słowo mężczyzna, kojarzyłam sobie go z odpowiedzialnością, dorosłością, odwagą, ale i pewną surowością, zarówno w kwestii charakteru, jak i wyglądu. Zapewne wynikało to z opowieści o czasach młodości mojego dziadka i chociaż rzeczywistość była wtedy zupełnie inna niż teraz, w mojej pamięci pozostały pewne wyobrażenia o mężczyźnie doskonałym. Zresztą nie trzeba sięgać do czasów przedwojennych, choć takich dżentelmenów, jacy wtedy chodzili stadami, dziś ze świecą trzeba szukać. Traktowanie kobiety wręcz jak sacrum, elokwencja, honor, odwaga, ech… kto dziś wyznaje takie wartości?
Powiecie, że przytaczam przykłady zupełnie nie odnoszące się do teraźniejszości, poszukajmy więc bliżej i zerknijmy do listy hollywoodzkich amantów, nie mylić z gwiazdkami Disney’a. Paul Newman, Robert Redford czy Marlon Brando, to dopiero byli mężczyźni… 100% mężczyzny w mężczyźnie można rzec parafrazując cytat z pewnego polskiego filmu. Ich charyzma, styl i specyficzny urok, ale nie taki przesłodzony lecz typowo męski, wręcz samczy, sprawiały, że kobietom miękły kolana na sam ich widok.

Źródło: flickr.com/photos/workinpana
A dzisiaj? Hmm, jest różnie. „Mężczyźni” kreowani na idoli współczesnych młodych kobiet raczej bardziej są kobiecy niż męscy. I podobnie, jak mężczyźni zarzucają kobietom, że w wyniku fali feminizmu są kobietonami czy babonami, tak samo kobiety patrząc na facetów mogłyby stwierdzić, że niezrozumiały dla mnie trend metroseksualizmu zmienił naszych kochanych samców w zniewieściałe maskotki. Sorry, ale jak inaczej nazwać delikatne istotki dbające bardziej o swoją fryzurę niż kobietę.
Warto wspomnieć jeszcze o jednej istotnej kwestii, kiedyś facet, aby oczarować kobietę wkładał w to mnóstwo wysiłku, starał się zaimponować wybrance wiedzą, oczytaniem i, chociażby, recytowanymi lub pisanymi wierszami. Dzisiaj? Wydaje się facetom, że do uwiedzenia kobiety wystarczą mięśnie, nad którymi tak wytrwale pracujecie i randka w kinie na żałosnej komedii, podczas której prezentujecie swój rechot, w mega śmiesznej scenie, gdy bohater klnie na potęgę. Rzeczywiście, ubaw po pachy. Może to wystarczy, ale wówczas, gdy chcecie panienkę na noc, a nie kobietę na życie.
Tyle ode mnie. Kobiety nie przesadzającej z feminizmem i tęskniącej za wyniesionym z dzieciństwa archetypem mężczyzny.
Zobacz również:
Babskim okiem: bądź facetem, nie pantoflarzemO czym marzy kobieta? To pytanie trudne i nie mające jednoznacznej odpowiedzi. Odwróćmy je więc i zapytajmy o czym kobieta ...
Kobieta szczupła czy kształtna?Po czym poznać, że nadchodzi lato? Nic prostszego wystarczy udać się do klubu fitness, gdzie z dnia na dzień coraz więcej ...
Męski Świat : Jak zaciągnąć kobietę do łóżka - część 1Mało kto wie, że dla kobiety zbliżenie seksualne może prowadzić do dużego stresu. Ważne jest by się dowiedzieć co ...





(13 głosów, średnia: 3.85 z 5)
18 październik 2011 o 13:54
Jakie obecne kobiety tacy i gentelmeni. Po co się starać dla tipsiar i solarek. Albo starych panien, które szukają księcia z bajki. Jak w Was kobiety będzie więcej klasy to i w Nas się dużo zmieni. Pozdrawiam. Ehhhh gdzie te prawdziwe kobiety …