11 rzeczy, których nie wiedziałeś o seksie

Autor: MK    Dodano: Czwartek, 11 luty, 2010

mrówka1. Fetysz - to nie tylko pejcz, kajdanki czy kobiece nogi ukryte w nylonowych rajstopach, ale także takie „kwiatki” jak Formicophilia. Ten łaciński zwrot, który większość pewnie kojarzy co najwyżej z chorobą weneryczną oznacza czerpanie przyjemności z obcowania z insektami, robaczkami. Mówiąc w skrócie - osobę z Formicophilia podniecają np. mrówki biegające po narządach płciowych. Teraz zabierając swoją partnerkę do lasu, zastanów się dwa razy czy chcesz w niej obudzić drzemiącego demona.

2. Porno - zbliżenie dwojga ludzi nie przypomina wyuzdanego erotycznego show, w którym mężczyzna jest wiecznie gotowy, a kobieta nie miewa cichych dni oraz ma zawsze ochotę na seks analny. Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że sceny w filmach pornograficznych kręcone są przy użyciu kilku kamer, a następnie wycinane i miksowane w ten sposób, że z jednego aktu trwającego 20 minut wychodzi 1,5-godzinny film. Prawa jest taka, że oglądając porno, oglądasz w większości czasu powtórkę. Nie tylko wizja jest przekłamana, również dźwiękowcy dokładają wszelkich starań, byś usłyszał jęki  i krzyki, które w naturalnym środowisku nie występują tak często, ani nie brzmią tak okazale. Często wykorzystywanym trikiem jest podkładanie głosu pod sceny. Dlatego, to co słyszysz może być wytworem strun głosowych opłaconej pani w studiu nagraniowym.

3. Przedwczesny wytrysk - ten bolesny dla męskiej dumy „wyczyn” dotyczy nie tylko początkujących adeptów. W Polsce około 30% mężczyzn ma problem ze zbyt szybkim osiąganiem rozkoszy. Wynika to z naszej natury, bowiem mężczyzna bardzo szybko się podnieca, osiąga orgazm, a zaraz po nim stan podniecenia gwałtownie spada. Warto dodać, że niewielki odsetek mężczyzn może „raz za razem” bez chwili odpoczynku, gdyż u większości z nas występuje tzw. okres refrakcji, który odznacza się brakiem reakcji na bodźce. Gdyby przestawić na wykresie podniecenie mężczyzny podczas stosunku, przypominałoby ono ostry stożek, gdzie punktem kulminacyjnym byłby orgazm, a zaraz po nim następuje spadek. Z kolei wykres podniecenia seksualnego kobiet rozwija się powoli i majestatycznie pnie się w górę. Po osiągnięciu wartości kulminacyjnej trwa tam przez dłuższy moment (co wyjaśnia długie, nawet kilkunastominutowe lub wielokrotne orgazmy), a dopiero po jakimś czasie opada, ale nie tak gwałtownie jak w przypadku mężczyzn.

ból-głowy4. Ból głowy nie może być wymówką od seksu - podczas stosunku płciowego wysyłany jest sygnał do mózgu, żeby zacząć wydzielać endorfinę. Endorfina to tzw. hormon szczęścia, którego bliską rodziną są nielegalne opium i morfina. Wzrost poziomu endorfiny w organizmie człowieka wyzwala uczucie euforii, spełnienia i szczęścia, a co najważniejsze - łagodzi i tłumi ból. Seks jest zatem jedną z recept na ból głowy. Oprócz seksu, ból uśmierzy również czekolada czy wysiłek fizyczny.

5. Trójkąt w łóżku - co dwie głowy, to nie jedna mówią, a co trzy osoby w łóżku to nie dwie. I choć pewnie mamiony jesteś zewsząd (znajomi, media) opowieściami o udanych sesjach trójkowych z dwiema kobietami o bujnych kształtach, musisz zdać sobie sprawę, że większość tych opowieści jest tak prawdziwa, jak informacja o pandemii świńskiej grypy… A ci, którzy faktycznie spędzili noc w „trójce” czasami nie chwalą się faktem, że zamiast dwóch kobiet, było dwóch facetów…

6. Ithyphallophobia - to strach przed ujrzeniem czy też obcowaniem, z męskim członkiem w stanie erekcji (w skrajnych przypadkach samo myślenie o erekcji członka wywołuje paraliżujący strach). Fobia ta może dotknąć kobiet i mężczyzn. Osoby chore starają się unikać wszelkich seksualnych skojarzeń i nie myśleć o seksie wcale.

impotencja7. Impotencja - może prowadzić do rozpadu związku - to wie każdy. Natomiast niewiele osób wie (nad czym pewnie teraz  ubolewa), że ta męska choroba może doprowadzić do rozpadu związku… małżeńskiego! W ponad 20 stanach w Ameryce Północnej, impotencja stanowi mocny dowód na rozbicie pożycia małżeńskiego podczas rozprawy rozwodowej. Żeby równouprawnieniu stało się zadość powinniśmy wnioskować o odpowiednie umiejętności kobiet podczas seksu oralnego, w przypadku ich braku - rozwód!

8. Kobiety potrzebują pieszczot łechtaczki, aby osiągnąć orgazm - nie jest to reguła, jednak u większości kobiet pieszczenie tego narządu sprawia im wielką przyjemność i prowadzi do większej rozkoszy. Łechtaczka nie jest przystankiem obowiązkowym podczas wyprawy łóżkowej, bowiem „ile kobiet, tyle sposobów”, aczkolwiek często uważana jest za katalizator, który przyspiesza szczytowanie. Należy jednak pamiętać, że łechtaczka nie jest wyłącznie jedyną słuszną drogą. Świadczą o tym, kobiety, które poddane klitoridektomii (zabieg polegający na wycięciu całości lub części łechtaczki) nie miały problemów z osiąganiem orgazmów.

9. Twój penis może eksplodować - pewien rumuński kochanek miał okazję sprawdzić tę teorię empirycznie. Jeśli erekcja jest na tyle silna (czasami sztucznie wymuszona przez takie leki jak Viagra), że człowiek ma uczucie, że zaraz wybuchnie, pomyśl co mógł czuć ten rumuński biedak, którego członek trysnął krwią! Powodem zamieszania jest frenulum (kolejne trudne słowo) czyli wędzidełko napletkowe, które w wyniku ostrego naprężenia po prostu zostaje zerwane… Nie trzeba wyjaśniać jak bardzo jest to bolesne.

oral

10. Tylko 1 na 400 mężczyzn może masturbować się oralnie - nie jest to w sumie dziwne, że tylko 0,0025 % mężczyzn jest zbudowanych i/lub gibkich na tyle, że potrafią sami siebie zaspokoić po francusku. Najbardziej żenujący i nieprawdopodobny wydaje się fakt, że większość z grupki tych 400 próbowała zaspokoić swoje potrzeby seksualne w ten sposób. Jest to niejako policzek wymierzony prosto w świat mężczyzn, bowiem facet wymyślił koło, opanował elektryczność, zbudował samolot, zdobył księżyc, a nadal podczas kąpieli próbuje ustami dosięgnąć do swojego penisa…

11. Mężczyźni mają punkt G - no, może nie jest to do końca ten sam punkt G, co u kobiet, jednak jego stymulacja sprawia niektórym facetom wiele przyjemności. Punkt G zwany czasem punktem P (od prostaty) to właściwie potoczna nazwa gruczołu krokowego. Tylna część tego narządu mięśniowo-gruczołowego przylega bezpośrednio do odbytnicy. Pomiędzy moszną a odbytem znajduje się punkt wielkości średniej wielkości monety, który jest silnie unerwiony. Niewielu facetów przyznaje się, że doznaje przyjemność związaną z punktem G. Niektórzy faktycznie nie widzą różnicy związanej z pobudzaniem punktu G, a inni… po prostu się wstydzą.

Zobacz również:

Delikatna sprawa...

Delikatna sprawa...Dwa lata temu całą Polskę zadziwił pewien góral, który w akcie desperacji – podczas kłótni ze swoją małżonką ...

KONKURS: Zdobądź ją na walentynki

KONKURS: Zdobądź ją na walentynkiW związku ze zbliżającymi się Walentynkami, przygotowaliśmy dla naszych czytelników konkurs z atrakcyjnymi nagrodami ...

Allison Stokke - najpiękniejsza sportsmenka świata?

Allison Stokke - najpiękniejsza sportsmenka świata?Kontynuując temat pięknych kobiet sportsmenek grzechem śmiertelnym byłoby ominięcie Allison Stokke. W 2007 roku nazwisko ...


Tagi: , ,


1 Punkt2 Punkty3 Punkty4 Punkty5 Punktów (370 głosów, średnia: 3.83 z 5)

  1. rocky123 powiedział:

    blonde ride!:D


  2. Willard powiedział:

    Thank you for the information:)Good luck!See you.


  3. asia powiedział:

    spoko artykuł!


  4. aga311285 powiedział:

    Taki sobie!


  5. aga311285 powiedział:

    znudził mnie delikatnie a artykuły na temat seksu nie powinny!!!!!!!!


  6. chok powiedział:

    1 z 400 to 0.25%, a nie 0.0025 :P


  7. xd powiedział:


  8. xd powiedział:

    dobre;p


  9. kamila powiedział:

    1 i 9 dobre


  10. miki powiedział:

    1 z 400 to 0,0025. do podstawówki!


  11. in2o powiedział:

    1 z 400 to 0,25 % LUB 0.0025. Nie może być 0.0025% bo to byłoby 1 z 40000…


  12. Andy powiedział:

    Proponuję podzielić 1 na 400 i wyjdzie wynik. W każdym przypadku jest to 0,0025. Matematyka sie kłania i to jej podstawy.




Twój komentarz:

Komentarze